Grodu całego nocny stróż,

Co się wysłużył dobrze już.

A iż się żaden rząd ostać nie może

Bez należytej straży w nocnej porze,

Magistrat przeto radzić jął,

Skąd by nowego stróża wziął.

Lecz kandydatów choć było niemało,

Którym się ono beneficjum257 śmiało,

Wszyscy musieli krzyknąć: pas!

Kiedy Hieronim puścił bas.