Ledwie jakowej zażywać słodyczy
Jęły w skrytości, aliści ów krzyczy
I budzi mężów, ojców, strach
Puszczając w cały cichy gmach.
Klęły więc panny go i też mężatki,
Lecz się ciekawie wyśniwał sen matki
(Patrz rozdział drugi), gdy na świat
Miał znowu Jobsom przyjść ten chwat,
I co Cyganka wróżyła im obca,
Kiedy o losy pytano ją chłopca —