Więc klął go jawnie cały cech
Łotrzyków miejskich: «Bogdajś zdechł! »
Obywatele także się budzili
Spać nie mogący spokojnie ni chwili,
Niejeden przeto, zbawion snu,
Kilka kop diabłów też słał mu.
Najsroższy wszakże wstręt i bardzo wielki
Do stróża miały cne obywatelki
I nagłych zlęknień było tam
Niemało wśród co młodszych dam.