Cyganka z ręki tak umiała czytać,
Że dość ją było o przyszłość zapytać,
Aby być pewnym, co się ma
Stać za lat tysiąc albo dwa.
Niejednej z dziewcząt już przepowiedziała,
Że za mąż pójdzie lub tak coś bez mała,
A czy to będzie Franz, czy Fryc,
Wróżyła jakby nigdy nic.
Toż synowcowi, co czekał na spadek,
Ciężki ze stryjem wróżyła przypadek