M. A. Buonarotti.

Jeżeli tylko sném iest nasze życie,

Coż iest miłości słodkie zachwycenie?

Coż łzy roskoszy? coż każde westchnienie

Co tkliwsze serca okazuię bicie?

Choć strumień nieszczęść leie się obficie,

I szczęście, nie iest marne uroienie,

Kiedy, niezgasłe miłości płomienie,

Wgłąb czułéy duszy, wcisnęli się skrycie! — —

Gdy na iéy śnieżnym spoczywam łonie, — —