Tak uzbrojeni mogli stawić czoło niepowodzeniom chwilowym; — głód też 1854 roku zastał ich przygotowanych i była to plaga na kieszenie, — ale nie na życie! Po takiem to zerwaniu się na odparcie złej doli, pogodnem już okiem poglądać może w przyszłość ta Anglia, która poprzednio pomimo ochrony celniczej w 20 latach 1836 — 1855 miała 12 lat ciężkiego nieurodzaju, — a z tych siedm lat głodu!
W tym samym czasie i w podobnie krytycznem dla rolnictwa przejścia cóż uczyniono u nas — dla nas? —
Włościan usamowolnionych żadna poczciwa dusza nie wzięła za rękę i nie przewiodła przez śliską kładkę ponad przepaścią „wolności próżnowania”, — jedynej jaką im dano, bo rozumnego użycia danej wolności nie nauczono!
Z niedobrej wypuszczeni szkoły, ani wartości czasu cenić nie przywykli, ani wartości dobrych w sąsiedztwie stosunków. — Bez pracy i bez miłości — wyzwoleni nie tylko nie doszli do dobrego bytu, ale przeciwnie, żyjąc z dnia na dzień, łatwo stają się pastwą złej doli. Brak miłości, nadto brak zaufania do braci wyziębił im serca i nie dopuścił stanąć samodzielnie, ale niestety wydając ich na wpływy niecne, czynił ich dotąd zawsze złej woli celem lub narzędziem.
Ztądto dziwny, niepojęty objaw, że zbawienna
zmiana w ekonomice ziemiańskiej nie przyniosła dotąd zbawiennych owoców.
Nie chcemy dalej rozglądać strony moralnej, duchowej; — niech włodarze ducha ludu Bogu zdają sprawę z swojego na tej niwie włodarstwa. Tu kilka słów o stronie materyalnej, gospodarczej.
Długo czekano na indemnizacyę za zniesioną pańszczyznę; — nim ją wydano — lichwa strawiła siły ziemian. Nie mogli bowiem ociągać się z wprowadzeniem nieodzownych w tej zmianie urządzeń. Reforma wymagała na razie znacznych wydatków: Ręce darme trzeba było bez zwłoki zastąpić najmem, — darmy zaciąg kupionym, — obszar usilnością, — rutynę nauką!
Pożyczek na te konieczne nakłady nie tylko nie ułatwiono, ale nawet odbiór przyznanej indemnizacyi utrudniono kosztownemi a mitrężnemi hipotecznemi restrykcyami, już przeto nie potrzebnemi, że ubytek pańszczyzny nieuszczuplił przecie, a mógł nawet podnieść wartość ziemi, — gdyby w tak stanowczej chwili nie ogołocono ziemian z zasobów, ale owszem ułatwiono im kredyt.
To istne sekwestrowanie indemnizacyi na spłacanie dawnych długów uważamy za jeden z głównych powodów zubożenia ziemian i upadku gospodarstwa rolniczego w kraju naszym.