prostytutek trzeciej kategorii

mieszał się z moją egzaltacją Toboły wylewały się

z przechowalni aż na perony Staruszki dławiły się

kaszą gryczaną sos pomidorowy ściekał im

po brodach wszędzie sos pomidorowy tampony

podpaski pieluszki nocniki podwiązane do

plecaków I ta nagła czułość co zalewa ci

gardło miłość do tego całego bajzlu

Smród buchający z łachmanów żebraczki

peweksowski zapaszek gogusiów powracających