i suchy jest tylko liść nerwów, i spada na czoło

wróbel, jaszczurka, szczur?

(Kiedy wreszcie przyjdą spieniężyć dom,

w którym czekasz na „lepszą” przyszłość,

podejdź do okna, rozłóż ramiona,

wgarnij w siebie świat, jaki jest,

wróbel, jaszczurka, szczur?)

Wiersz dla zmotoryzowanych

Tiry smutne jak konie,

z opuszczonymi głowami