„już po mnie” mówiło się bo tak było modnie

przede mną góra do zdobycia

mgła do rozproszenia miłość do zabicia

wypełzały z tej czaszki jaszczurki przeznaczeń

po równo obdarowani odchodziliśmy

do swych kruchych zajęć

pamiętam chciałeś być księdzem

teraz się męczysz na odległej plebanii

chciałem być tym który ucieka

co to ma znaczyć pytałeś