dalej będzie pachnieć i dalej

spotkamy się za milion gestów i poruszeń

coś musi się z nami stać zgorzknieć

miniemy się w hotelu na schodach

i nie będzie miał gałęzi będzie śpiewał

słowik w Kutnie.

Bez tytułu

Kiedy jedziesz, pchając widmo samego siebie

w pokrzywy, łopiany

i coś szamocze się w trawie aż po rdest,