szybkim ruchem wciągana piżama,

by nie wydać się śmiesznym; dziennik,

następnie film fabularny za zgodą

dyżurnego oficera; sytuacja w kraju napięta,

ale chyba nas nie użyją w razie czego;

już widzę siebie wjeżdżającego na skocie

do rodzinnego miasteczka;

a po drugiej stronie ekranu

nasze żony robią na drutach, dzieci

krztuszą się ampicyliną, wreszcie zasypiają.