aż biedne chylą swe potulne główki.
Lepiej by wam było polecieć w kosmos.
Zacząć nowe życie na Marsie,
a nie na przedramieniu. Za chwilę
sięgnę po szmatę w wiadrze i środki
czystości. Zegnę was w łokciu i wypluję.
Będziemy wspominać zgłoskowcem, w tercynie.
Kartka z Broumowa albo ćwiczenia w ironii
Broumowskie Cyganiątka na czołgu w kwiatki
na którym ktoś sprajem POLSKA