zapomnianym imieniem,

chyłkiem, miedzą, wzgórzem

przeciska się jęk.

„Idźmy. Kogoś boli”.

Wstyd. Miasteczko górnicze czeka swego końca

W dniu, w którym otrzymałem zaproszenie

do wzięcia udziału w dyskusji o przemocy, razy

sypały się gęsto w wielu szkołach świata.

Ojciec Łukasza C., zajrzawszy do

podsuwanego przeze mnie dziennika,