Można nawet przyjąć jako ogólne prawidło, że im mniejszy udział bierze władza w podziale pracy wewnątrz społeczeństwa, tym bardziej rozwija się podział pracy wewnątrz warsztatu i bardziej jest w nim poddany władzy jednej osoby. Tak więc odnośnie do podziału pracy władza w warsztacie i władza w społeczeństwie są względem siebie w stosunku odwrotnym.
Zobaczmy teraz, czym jest warsztat, w którym zajęcia są bardzo rozdzielone, gdzie zadanie każdego robotnika jest sprowadzone do bardzo prostej czynności i gdzie władza, kapitał kieruje i zarządza robotami. Jak powstał ten warsztat? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musielibyśmy zbadać, w jaki sposób rozwinął się przemysł manufakturowy. Mam na myśli ten przemysł, który nie jest jeszcze nowoczesnym przemysłem z jego maszynami, ale który już nie jest ani przemysłem rzemieślników średniowiecza, ani przemysłem domowym. Pominiemy drobne szczegóły, zaznaczymy tylko kilka głównych punktów, aby pokazać, że historii nie da się tworzyć za pomocą formuł.
Jednym z najniezbędniejszych warunków powstania manufaktury było nagromadzenie kapitałów, ułatwione odkryciem Ameryki i przywiezieniem stamtąd szlachetnych metali.
Dowiedziono w sposób dostateczny, że zwiększenie środków wymiany pociągnęło za sobą z jednej strony spadek płacy i renty gruntowej, a z drugiej wzrost zysków w przemyśle. Innymi słowy: o ile upadły klasa właścicieli ziemskich i klasa robotników, panów feudalnych i ludu, o tyle podniosła się klasa kapitalistów, burżuazja.
Były jeszcze inne okoliczności, które jednocześnie dopomagały rozwojowi manufaktur: powiększenie ilości towarów będących w obiegu, od czasu kiedy handel przez Przylądek Dobrej Nadziei przeniknął do Indii Wschodnich, następnie system kolonialny oraz rozwój handlu morskiego.
Inny punkt, jeszcze niedostatecznie oceniony w historii manufaktury, to rozpuszczenie licznych świt panów feudalnych, świt, których podrzędniejsi członkowie zostawali włóczęgami, zanim wstąpili do warsztatów. Utworzenie warsztatu jest poprzedzone prawie powszechnym włóczęgostwem w XV i XVI wieku. Warsztat znalazł również potężną podporę w licznych zastępach chłopów, którzy — nieustannie wypędzani ze wsi wskutek przekształcania pól w łąki i postępu rolnictwa, potrzebującego coraz mniej rąk do uprawy ziemi — przez całe wieki zapełniali miasta.
Wzrost rynku, nagromadzenie kapitałów, zmiany, jakie zaszły w położeniu społecznym klas, masa ludzi pozbawiona źródeł dochodu — oto historyczne warunki powstania manufaktury. A więc nie „przyjacielskie umowy” między równymi — jak utrzymuje p. Proudhon — zebrały ludzi w warsztacie. A nawet i nie z łona dawnych cechów manufaktura wzięła swój początek. Na czele nowoczesnego warsztatu stanął kupiec, a nie dawny mistrz cechu. Prawie wszędzie toczyła się zacięta walka między manufakturą a rzemiosłem.
Nagromadzenie i koncentracja narzędzi i robotników poprzedziły rozwój podziału pracy wewnątrz warsztatu. Manufaktura polegała znacznie bardziej na skupieniu wielu robotników i rozmaitych rzemiosł w jednym miejscu, w jednej sali, pod przewodnictwem jednego kapitału, aniżeli na rozdzieleniu zajęć i zastosowaniu oddzielnego, specjalnego robotnika do każdej bardzo prostej czynności.
Pożyteczność manufaktury polegała o wiele mniej na podziale pracy, we właściwym znaczeniu tego słowa, niż na tej okoliczności, że pracowano na większą skalę, że zaoszczędzano wielu niepotrzebnych wydatków itd. Przy końcu XVI i na początku XVIII wieku manufaktura holenderska prawie nie znała podziału pracy.
Rozwój podziału pracy zakłada skupienie robotników w jednym warsztacie. Nie ma ani jednego przykładu, ani w XVI, ani w XVII wieku, żeby różne gałęzie jednego rzemiosła były wykonywane na tyle oddzielnie, żeby połączone w jednym miejscu mogły dać obecny warsztat-fabrykę. Ale skoro raz nastąpiło połączenie ludzi i narzędzi, podział pracy taki, jaki istniał w cechach, odzwierciedlił się z konieczności w wewnętrznym ustroju warsztatu.