By móc sądzić z całą znajomością rzeczy o ekonomicznym rozwoju współczesnej Rosji, nauczyłem się języka rosyjskiego i następnie długie lata studiowałem publikacje urzędowe oraz inne odnoszące się do tej kwestii. Oto rezultat do jakiego doszedłem: jeżeli Rosja nadal nie przestanie iść w kierunku, w którym od roku 1861 stale zmierza, to straci najpiękniejszą sposobność, jaką historia kiedykolwiek dała jakiemukolwiek narodowi, po to, aby ominąć wszystkie koleje kapitalistycznych porządków.

II

W rozdziale o pierwotnym nagromadzaniu bogactw nie chodzi mi o nic więcej, jak tylko o wykazanie drogi, według której z ekonomicznego porządku feudalnego rozwinął się w Europie Zachodniej ekonomiczny porządek kapitalistyczny. Jest tam więc ukazany ten ruch wydarzeń historycznych, który sprowadził rozdział pomiędzy wytwórcą i środkami wytwarzania, przeobrażając wytwórcę w robotnika najemnego (proletariusza, we współczesnym znaczeniu tego słowa), a środki wytwarzania w kapitał. W historii tej każda rewolucja, która służy jako dźwignia rozwoju klasy kapitalistycznej, stanowi epokę. Podstawą wszakże tej ewolucji jest wywłaszczenie rolników. Pod koniec wzmiankowanego rozdziału mówię o historycznej tendencji kapitalistycznego nagromadzania bogactw i utrzymuję, że ostatnim jego wyrazem jest przeobrażenie się własności kapitalistycznej we własność społeczną. Nie podaję tam żadnych dowodów na poparcie mego twierdzenia, z tej prostej przyczyny, że twierdzenie to jest tylko sumarycznym streszczeniem długich wywodów o produkcji kapitalistycznej.

Jakież zatem wnioski mógł wyciągnąć mój krytyk z tego mojego szkicu historycznego w zastosowaniu do Rosji?

Te tylko: jeżeli Rosja dąży do przekształcenia się w kraj kapitalistyczny, na wzór narodów Europy Zachodniej — a w ostatnich latach zadała sobie niemało trudu w tym kierunku — nie dokona tego inaczej, jak tylko zmieniając znaczną część swych chłopów w proletariuszy; po czym, sprowadzona na łono ustroju kapitalistycznego, ulegnie jego nieubłaganym prawom na równi z innymi, zwykłymi narodami. Oto wszystko!

Ale to nie wystarcza memu krytykowi. Musi koniecznie przerobić mój szkic genezy kapitalizmu w Europie Zachodniej na ogólną historyczno-filozoficzną teorię tego procesu, narzuconego fatalnie wszystkim narodom, bez względu na historyczne okoliczności, w jakich się one znajdują, aby ostatecznie doszły do takiej formacji ekonomicznej, która przy największej wydajności wytwórczych sił pracy społecznej zapewnia najzupełniejszy rozwój sił przyrodzonych człowieka.

Lecz, za przeproszeniem mego krytyka, za wiele robi mi on honoru i wstydu zarazem. Weźmy przykład. W różnych miejscach Kapitału robiłem aluzje do losu, jaki spotkał plebejuszy starożytnego Rzymu. Ten sam ruch, który sprowadził rozdział pomiędzy nimi a ich środkami produkcji i istnienia, spowodował nie tylko utworzenie się wielkich posiadłości ziemskich, lecz także i wielkich kapitałów pieniężnych. Tak więc pewnego pięknego dnia znaleźli się z jednej strony ludzie wolni, ogołoceni ze wszystkiego prócz swej siły roboczej, z drugiej wyzyskiwacze tej siły roboczej, dzierżący nieprawnie wszystkie nabyte bogactwa. Cóż stąd wynikło? Proletariusze rzymscy stali się nie robotnikami najemnymi, lecz „motłochem” próżniaczym, bardziej nędznym niż dawni poor whites (biedni biali) na południu Stanów Zjednoczonych; przy tym zaś rozwinął się tam system produkcji nie kapitalistycznej, ale niewolniczej. A więc wydarzenia uderzająco analogiczne, lecz zachodzące w różnych środowiskach historycznych, sprowadziły rezultaty zupełnie różne. Badając każdą z tych ewolucji z osobna, a następnie porównując je ze sobą, łatwo odnajdzie się klucz do tych zjawisk; nie dokona się tego jednak nigdy z passe-partout138 teorii historyczno-filozoficznej, której największą zaletę stanowi to, że jest suprahistoryczna139.

Przypisy:

1. et consortes (łac.) — i towarzysze; i wspólnicy. [przypis edytorski]

2. czartyzm — radykalny ruch społeczny w Wielkiej Brytanii w 1. poł. XIX w., dążący do wprowadzenia demokratycznych zmian w systemie wyborczym oraz poprawy sytuacji ekonomicznej robotników; zapoczątkowany wystąpieniem Londyńskiego Stowarzyszenia Robotniczego, które w 1838 opublikowało The People’s Charter (Kartę praw ludu), od której wzięła się nazwa ruchu. [przypis edytorski]