"Moje śliczne źrebiątko! Ponoś mię na grzbiecie!"
Tak młodego konika małe prosi dziecię.
"Chciałbym się bardzo z tobą przejechać przez błonia,
"Weź mię ty—bo ja boję się dużego konia!
Na to odpowie źróbek chłopczykowi grzecznie:
—Nie dziecię, to dla ciebie będzie niebezpiecznie,
—Ja jeszcze nie potrafię jeźdźca nieść na sobie,
—Łatwo ci więc chłopczyku jaką krzywdę zrobię!
—Patrz—tuż obok się pasie stary konik siwy,
—Siądź nań śmiało i mocno chwyć się jego grzywy,
—On dobry, więc się na nim najeździsz do woli,
—Lecz—wprzód spytaj tatusia, czy na to pozwoli!
GĘSIA KAPELA.
Gę, gę, gę, kwa, kwa, kwa;
Sławnaż to kapela gra.
Kaczek sześć gąski dwie
Nastroiły gardła swe.
Podnieś dziób zadrzyj nos,
Gęś, czy kaczka też ma głos:
Choć się ten i ów naśmiewa,
W niebogłosy ślicznie śpiewa,
Kwa, kwa, kwa, gę, gę, gę;
Ja wam także śpiewać chcę!
Tak pomyśli ten, lub ów,
Naszych tu słuchając słów...
A więc dalej—równo—wraz:
Panny w "dyszkant"—chłopcy w "bas"!
Gąski—kaczki ścichnąć mają...
Kiedy Dziatki zaśpiewają!
LEW I PIESEK.
Lew—król zwierząt wspaniały,
Jest mieszkańcem Afryki.
Strach tam przed nim niemały,
Bo jest srogi i dziki.
Dziś za wolność—swobodę,
Gdy go w klatce zamknęli,
Psiątko dali mu młode,
Co samotnośćć z nim dzieli.
I lwa odtąd biednego
Mniej tęsknota już boli.
Kocha pieska, swojego
Towarzysza niedoli.