WILK I OWCE.
Skąd ten krzyk—ten strach okropny
Między owieczkami?!
Oj! Poczuły one wilka
Pod owczarni drzwiami...
Wilk—to rabuś jest krwiożerczy,
Najgorszy z rabusi,
Co napotka—to rabuje,
I owieczki dusi!
Lecz gospodarz krzyk usłyszał,
Więc nim zbiegła chwilka,
Wybiegł z strzelbą, na podwórze
I zastrzelił wilka!
Lis i Gąski.
"Chodźcie gąski na spacer..."
Mówił lis do gąsek.
A gąski—to dla lisa
Bardzo smaczny kąsek.
"Chodźcie, pod mą opieką,
Nic wam się nie stanie!"
Lecz mądre gąski jęły
Gęgać niesłychanie.
Na ten krzyk wbiegł gospodarz.
Porwał drąg straszliwy...
Lis się przeląkł—i z biedą
Uciekł ledwie żywy!...