Jesienną nocą

O, przyjdź ty do mnie — bom dziwnie samotna!

Noc się nade mną rozełkała słotna,

I dziwnie jestem w tej nocy samotna...

Strugami deszczu mży mgielna szaruga.

Noc, pełna cieni, wystygła i długa,

Przedzgonnych psalmów snując hymn pokutny,

Łka w strunach deszczu w rytm niezmiernie smutny,

W mgłach odrętwiałych łka swój hymn pokutny.

I jak wid śmierci leci mi nad głową