I Twoje dłonie spoczną litośnie
Na ich liliowej, rozkwitłej wiośnie...
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
O Rabbi3, Rabbi! ja w prochu leżę...
I z Tobą pójdę — i w Ciebie wierzę —
I kładę usta i włosy moje
Pod opylonych stóp Twoich znoje...
O Rabbi, Rabbi!...
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
«Wstań od stóp moich... Zmazan grzech ciała,