Wprowadź mnie jeszcze w krysztalne zaświaty,

A tam, twą dłonią poruszone smutnie,

Niech się rozdźwięczą wszystkie ścichłe lutnie

W ów akord, nagle zerwany przed laty...

Wówczas mnie ujrzysz raz jeszcze wyśnioną,

Raz jeszcze wszystkie pogasłe w ukryciu

Perły mej duszy tęczowo zapłoną —

I jedną cudną dam ci chwilę w życiu,

Chwilę jedyną — bo potem w noc ciemną

Pójdę, byś nigdy nie spotkał się ze mną.