Zarówno na początku wyrazów, jako też i w środku ż z następną spółgłoską trafia się tylko wyjątkowo, więc je trzeba dzielić od następnej spółgłoski: każ·dy, wyż·si, wyż·szy, łyżwa (mimo żwawy), [pg 15] wróż·ba (mimo żbik), moż·ny (mimo żnę), moż·ni (żniwo), wyż·ła (żłopać), trwoż·liwy (żleb) i t. d. Natomiast sz zachodzi często na początku wyrazów, szczególnie w grupach spółgłoskowych: szcz-, szk-, szl-, szm-, szn-, szp-, szt-, szw-, z tego więc wypływa, że w przeciwieństwie do ż trzeba sz z następną spółgłoską przenosić do następnego wiersza: pa·szcza, mie·szkać, ka·szlę, ko·szmar, grze·sznik, Hi·szpan, ko·sztowny, Kru·szwica, re·szta i odpowiednio do tego wre·szcie i t. d.
Grupy z s, z, ś, ź na pierwszem miejscu przedstawiają się rozmaicie w zależności od charakteru następnej spółgłoski. Zwykłemi są one na początku wyrazów, poczęści dzięki przedrostkowi, występującemu w formie: s, z lub ś. Tu jednak trzeba wziąć pod uwagę, że: 1) przedrostek asymiluje się do następnej spółgłoski dźwięcznej lub bezdźwięcznej i dlatego piszemy: zbawić, zganić, zdusić, spaść, skusić, stopić (wyjątek w pisaniu stanowią początkowe grupy zs-, zsz-, zś-, których nie znajdujemy w środku wyrazów prostych); 2) przedrostek z wyjątkiem przed c nie upodabnia się do następującej miękkiej, stąd: ścierać, ścieknąć, ściemnieć ale zbierać, zginąć, zdziałać, zsinieć; 3) przedrostek ukazuje się tylko w postaci z przed płynnemi: zmówić, zmieszać, znosić, znieść, złupić, zlać, zrobić, a także przed rz, w, j: zrzucić, zwiewać, zjechać; i wtedy także nie asymiluje się do następnej spółgłoski miękkiej, takie bowiem formy jak: śmierć, śmieci, śmietana, ślub są nieliczne, i zatarło się w nich poczucie złożenia z przedrostkiem. Poza tem s, ś (nie przedrostkowe) może się łączyć tylko ze spółgłoskami bezdźwięcznemi, ale także z płynnemi, np. spać, śpię, słać, ślę, smok, śmiech, snuć, śnić, a z, ź tylko z dźwięcznemi i oczywiście z płynnemi: zdun, źdźbło, zły, źle, znać, twarde przed twardemi, miękkie przed miękkiemi.
Wypadałoby z tego, że w środku wyrazów trzeba oddzielać s, ś od każdej spółgłoski dźwięcznej z wyjątkiem płynnej, a z, ź od każdej spółgłoski bezdźwięcznej, oraz ś, ź od każdej spółgłoski twardej, więc: zwycięz·ca, Francuz·ka, proś·bie, proś·ba, groź·ba, groź·bie (od źb- nie zaczynają się wyrazy), Kaś·ka, huś·tać. Natomiast grupy z płynnemi przedstawiają stosunki bardziej skomplikowane: twarde s i z przed płynną czy to ustną, czy nosową, stoi na początku wyrazu często, przeto i w środku wyrazów takich grup nie należałoby dzielić: Ja·sło, Ja·złowiec, ja·sny, li·znąć, pa·smo, pry·zma; zdaje się jednak, że bardzo wiele osób ma skłonność do dzielenia grup złożonych z s lub z i nosowej spółgłoski: jas·ny, liz-nąć, pas·mo, pryz·ma. Ta skłonność, jak się zdaje, i w przyszłości podtrzymywaną będzie przez analogiczne oddzielanie zwartej od nosowej: podob·ny, posęp·ny, jed·nego, smut·ny, ostatecz·ny i t. d. Na początku wyrazu ś może [pg 16] stać przed l, ń, m (ślina, ślub, śniat, śmiech, śmieci i t. d.) ale nie przed n, m, co zachodzi w środku wyrazów, np. znośny, taśma, właściwie przeto powinnibyśmy dzielić: głoś·ny, gło·śniej, taś·ma, ta·śmie w przeciwieństwie do: umy·słu, na umy·śle. Natomiast ź powinniśmy oddzielać nietylko od m, n, ale także od m', ń, gdyż od grup: źm-, źń- nie zaczynają się wyrazy, a zato zaczynają się od zm' (zmienić, zmieszać i t. d.), a przeto: pry·zma, na pry·zmie lub na pryź·mie (bo i tak wymawiają), Kuź·ma, Kuź·mie, groź·ny, groź·nie. Co więcej, ponieważ od grupy źl rozpoczyna się jeden jedyny wyraz, przeto powinnibyśmy dzielić: ko·zła, koź·le. (Tak samo trzebaby dzielić ź od każdej innej, bo mamy tylko na początku grupę źr- i jedyny wyraz źdźbło).
Zestawmy teraz przykłady na s, ś + płynna i na z, ź + płynna: o·sła, o·śle; ko·zła, koź·le; pa·smo, w pa·śmie; pry·zma, na pry·zmie; głoś·ny, gło·śniej; póź·ny, póź·niej. Jeśli jeszcze dodamy, że według dzisiejszej zasady mamy dzielić: nieś·my, wieź·my, wieź·cie, ale zato nie·ście, pro·ście i t. d. (por. ściana, ściąć, ściągać, ściek, ściel, ściemnieć, ścierać, ścierń, ścierpieć i t. d.), to przy dążeniu powszechnem do poddawania się wpływom analogji trudno przypuścić, aby w tych razach wyrobił się i ustalił powszechny zwyczaj stosowania zaleconej przepisem zasady kierowniczej, i raczej przypuścić należy, że wbrew wszystkiemu wytworzy się w praktyce dążność do traktowania tych grup jednakowo, bez względu, czy na pierwszem miejscu stoi s, ś czy z, ź. Ponieważ mamy wyrazy, zaczynające się od sm-, sn-, śm-, śn-, zm-, sn- a także śl-, źl-, przeto można postawić zasadę, że s, ś, z, ź w ogólności nie dzielą się od następnej płynnej (ustnej lub nosowej) a zarazem także od rz, w, j, które zawsze na równi z płynną w systemie dzielenia stawiamy: ja·sny, ja·śniej, ko·smyk, ja·śmin, ta·śma, ta·śmie, grzę·znę, grzę·źniesz, Ku·źma, Ku·śmie, O·swald, Jó·zwa, o·sła, o·śle, ko·zła, ko·źle i t. d. Zapewne jednak powszechna będzie skłonność do dzielenia form rozkażnika: noś·my, noś·cie, woź·my analogicznie do bądź·my, kup·cie, woź·cie i t. p.
Wszystko, cośmy powiedzieli o dzieleniu grup spółgłoskowych, można uwidocznić w następującej tablicy:
| Dzieli się: | Nie dzieli się: |
| 1. płynna, rz, w, j + inna, | 1. zwarta + ustna płynna (ale dz·l, c·l, cz·l), |
| 2. zwarta + zwarta,[3] | 2. ch + ustna płynna, rz, w, j. |
| 3. dwie jednakowe, | 3. sz + inna, |
| 4. zwarta + nosowa (ale gn), | 4. s + bezdźwięczna twarda, |
| 5. zwarta + szczelinowa (ale ks, ps), | 5. s, ś, z, ź + płynna[4], rz, w, j, |
| 6. h + inna, | 6. z + każda dźwięczna, |
| 7. ch + zwarta lub nosowa, | 7. ść, źdź, |
| 8. ż + inna, | 8. gn, |
| 9. ś, ź + każda niepłynna (ale ść, źdź), | 9. ks, ps, |
| 10. dz·l, c·l, cz·l. | 10. każda + h. |
O niektórych grupach, złożonych z trzech lub czterech spółgłosek, mówiłem już wyżej, wskazując, że niekiedy w nich zachodzi wątpliwość, do której zgłoski zaliczyć spółgłoskę środkową. W ogólności trzeba przy ich dzieleniu brać pod uwagę charakter ich części składowych, zaczynając od końcowych spółgłosek i odpowiednio do tego dzielić np. br·n (płynna oddziela się od każdej następnej), c·tw (dwie zwarte się dzielą, tw się nie dzieli), j·bl (j się dzieli od następnej, bl się nie dzieli) i t. d. Grupy: nc·k, ndz·k dzielimy w ten sposób właśnie dzięki zasadzie zaczynania od końca: eleganc·ki, finlandz·ki podobnie: farb·ka, serb·ski, mar·chwi, halabard·nik, garn·czek, parsk·nąć, napar·stek, naparst·ka, war·stwa, zmarszcz·ka, tęsk·no, plu·skwa, piosn·ka, kost·ce, musz·tra, Wawrz·ka i t. d.
W końcu jedno jeszcze zastrzeżenie: zarówno tutaj, jako też i w osobnych broszurach, poświęconych reformie ortografji, jestem tylko sprawozdawcą uchwał Akademji, a bynajmniej nie twórcą reformy, toteż ani wyrazów uznania ani nagan za jej wartość przyjmować na swój rachunek nie mogę.
Jan Łoś.