Achilles

W tej strasznej samotności mojej,

gdy przy mej duszy nikt nie stoi,

kiedy ostatnie ręką żywą

młodości zerwał czas ogniwo:

czyż dziw, że dusza moja marzy,

młodości chwile marzy mocne,

nadzieje swoje bezowocne,

i śni, czego jej los nie zdarzy...

Lecz w samotności posąg stawa1