Dyskobol1

Tłum widzów. On spokojnym wzrokiem metę mierzy2 — —

Wyprostował się, ramion wiązanie natężył,

Głowę wzniósł, stopy w ziemię wrył, nogi naprężył,

W ręce trzyma dysk krągły — — wstał pierwszy z szermierzy3.

Jeszcze chwila — kołysze dysk, zanim uderzy4

Wysunął lewe ramię, biodra, zda się, zwężył5,

Na prawej nodze całym ciężarem zaciężył6

Rzuci — i laur7 zdobędzie znów na skronie świeży.

Na jego marmurowe, nagie, smukłe ciało,