Turkom Niemców ucieczkę bezwstydną.
Pan Zawisza do ołtarza wstawa39
I z cichego wychodzi namiotu —
na miecz wsparta40 jego ręka prawa,
a twarz smutku pełna, nie kłopotu.
Cóż kłopotać się41, gdy jedno czeka,
czyj duch nadrósł w głębizny człowieka...
I poglądał na tych, którzy, mali,
sami jedni przy nim pozostali;
proste chłopy polskie, hen ze Spiża42