rozpędzonej poza nimi wojny.
Jadą, jadą o świtaniu słońca,
lecz to słońce na plecy im świeci,
na ich plecach lśni blacha błyszcząca,
lecz Zawisza został samotrzeci12.
Dwaj pachołcy przy nim pozostali,
prości ludzie, ubodzy i mali,
ze zagrody wyszli polskich kmieci13.
Tak samotrzeć Zawisza pozostał,
nie by dufał14, aby wrogom sprostał,