Wszędzie twarz moją oglądasz;

Miłość, braterstwo, poświęcenie, wiara,

Szlachetne męstwo i czysta ofiara:

Wszystko, co duszy zowie się wzniosłością,

Ja moim strasznym naznaczam ci piętnem,

I co ci miało zdawać się Pięknością,

Staje się brzydkiem1 i wstrętnem2.

W własnej istocie twej od urodzenia

Źródło mojego istnienia.

Bez żadnej winy, ni za jaką karą3,