Jak sztylet szpon mój w sercu ciebie boli:

Bezskrzydłym ptakiem i skrzydlatym płazem

Z mojej nazywasz się woli.

I sam dla siebie jesteś pośmiewiskiem,

Losów już będąc igrzyskiem.

Najsroższą męką, jaka cię nawiedza,

Jest twa świadomość, twoja samowiedza.

Znasz się, znasz los twój i wiesz, że bez winy

Cierpisz z przekleństwa swego Przeznaczenia —

Jestem przy tobie od pierwszej godziny