JUDASZ

osłabły wybuchem

Była mi woda na grzbiet lana.

Wszyscy szli, tom też poszedł razem.

Prorok nauczał niedaleko.

Myślałem: może spłynie z rzeką

chwast zła i grzechu rodu mego,

lecz nie mknie z wodą, co jest głazem

i nie zostałem zbawion złego...

Lecz ktoś jest? Przecz mię pytasz? Jakie