Bez dna i brzegu? Kto wie, jakie ducha
Niepodległego straszne są katusze,
Gdy zerwać swego nie może łańcucha?
Spójrzcie nam w mózgi: zgryzły je, strawiły
Wrodzone ludziom daremne pragnienia.
Wołacie na nas: «Jesteśmy bez siły,
Dajcie nam słowa wiary i otuchy» — —
A nam któż daje słowa pocieszenia?
A któż mdlejące2 nasze wzmacnia duchy?
Któż nam powróci te lata stracone