Miałeś tu do nas przyjechać na Gody25,
Takek26 cię ino syćko wyglondała,
A tak mi było, jak rybce do wody,
Jazek27 się sama do się głośno śmiała.
Ale juz wsendy28 potajały lody
I śnig juz w turniak29 wyginon bez mała,
A tobie nimas30 jednako nikany31,
Mój złociusieńki i umiłowany.
Aniś nie pisał do mnie dawno. Moze
Jaka cię chorość nasła, mój jedyny,