Z rzeki, ale tych łez wypić nie musi19,

Co ocy twojej wypłacom Hanusi.

Jasiek tu chciał mnie brać, a mama z tatą

Straśnie go radzi20 widzom, ale ja nie.

Powiedziałak mu, ze się przódziej21 lato

Zimom, a zima przódziej latem stanie,

Niźli ja bedem jego. Więc się na to

Ozgniwał22 i rzekł, co on mię dostanie,

Chybaby w niebie miesioncek23 zaginon,

Abo Dunajec w górę się przewinon24.