Na szczycie

P. Franciszkowi Kvapilowi.

Wkoło złomy1 granitów dzikie i olbrzymie,

pode mną gdzieś jeziora, a tam niżej, niżej

świat, życie, nędza ludzka, tłumy nieszczęśliwych

i garstka panów świata — i tych zagrożonych

tysiącem niebezpieczeństw, cierpień, nędz i bólów!

Nad wszystkim jest cierpienie... O! gdybym z tej góry

sięgnąwszy ręką, schwycić mógł kołowrót świata

i bieg mu zmienić, ażby jedna pieśń olbrzymia,