utrwalając ich obraz cudowny we wzroku,

ich promienną urodę i pląs ich miłosny.

Już wiosna schodzi jasna z białego obłoku,

lecz moja — przeszła — i dziś na ową świetlistą

patrząc, widzę ironię bytu wiekuistą...

Przypisy:

1. kędyś (daw.) — gdzieś. [przypis edytorski]