kłęby obłoków z wichrem w tan!

Mgieł tuman w lot się porwał, wzbity

zamachem wichru z skalnych ścian!

Haha! Jak kłębią się i plączą,

jak się miotają z sobą, wznoszą,

w dół opadają — i znów rączo6

nad wierchów7 suną się pustoszą...

Haha! Jak gwiżdże wiatr i huczy,

jak huczą złomy stromych ścian —

zda się, że Szatan tu się włóczy