nie będą śmiały zrywać się do lotu

i wszystkie zmysłów i umysłów burze,

jak dym rozwiany, znikną bez powrotu.

I bliski będę wyczuć i zrozumień,

jakim się biegiem toczy życia strumień;

w jakie niebiosa, z bagien i topielisk,

dźwiga się bytu olbrzymi obelisk?

I wiem, że wówczas będę mógł w wszechświecie

znaleźć harmonię pełną i porządek

i ze spokojem patrzeć, jak się plecie