Refleksja

Tam, gdy pomyślę, że się spotkać mamy,

wstąpiwszy w wiecznej Tajemnicy bramy,

my, cośmy w krótkiej wspólnej życia chwili

kochali siebie lub nienawidzili:

niczym mi zda się, prochem, wobec niemej

martwoty śmierci, wszystko, co czujemy.

Tam, jeśli spotkam pomiędzy smętnemi

marami — ludzi, których tu na ziemi

nienawidziłem niegdyś, lub kochałem: