a której wszędzie i zawsze śmierć przeczy.
Z tą myślą wszystko przebaczyć tu mogę,
a razem2 żądać win mych niepamięci,
bo Tam, w posępną śmierci idąc drogę,
cielesnym szałom i nędzom odjęci,
czyż nie będziemy, jak głuchy i niemy
mgieł poczet, co się przez górskie pustynie
przesuwa wolno i gdzieś w bezmiar płynie,
jeśli w ogóle Tam jeszcze będziemy?...