Symbol1

Noc na wód cichym, bezbrzeżnym pustkowiu.

Przez nieruchome ciemnych chmur tumany2,

Na fale księżyc prześwieca miedziany

Wśród gwiazd, o blasku przygasłym ołowiu.

Wiatr, świszcząc głucho, jak w gęstym sitowiu,

Pełza po wody powierzchni rozchwianej

I, zda się, wlecze senne oceany

Ku nagich, skalnych wybrzeży wezgłowiu3.

Na głębi głuchej, ciemnej i bezkresnej,