lecz głos twój dzwonił mi chwilę w przestworze,

podobny woni, ziół i kwiatów echu,

co w przestrzeń leci w powietrznym oddechu.

Może bez wiedzy twej, we śnie, w odległy

kraj ku mnie myśli twe cicho pobiegły,

jak te jaskółki, co niekiedy wrócą

zobaczyć dawne gniazda, które rzucą.

V

Zda mi się czasem,

jakby mi na twarz padało to słońce,