Życie

Wszedłem — — świat mi się zdał jak jeden cud,

Czarowna wizja, w ekstazie zrodzona...

Od gór do lasów, od nieba do wód,

Biegła ma dusza zachwytem szalona...

Jakbym ku sobie wszechświat garnąć chciał,

Młodem ku niemu wyciągnął ramiona...

Z lasów i łanów, z wód, z wysokich skał,

Z niebiosów, zewsząd na moje zachwyty

Bóg szczęścia uśmiech mi w odpowiedź słał.