252. poeci, zwracający się do śmierci-lekarki, pojmowali ją w podobnie hedonistyczny sposób, jak Tetmajer nirwanę (...). Podobnymi zwrotami przemawia do niej Stanisław Brzozowski — S. Brzozowski, Nim serce ucichło, Warszawa 1910, s. 2. [przypis autorski]
253. A kiedy przyjdziesz (...) Blaskami krwawią je swojemi... — Z. Dębicki Ekstaza, Lwów 1898, s. 30. Całą litanię do śmierci wykoncypował Miciński w utworze Pieśni triumfującej miłości („Życie” 1899, nr 5). Wygłasza tę litanię wtrącony do więzienia w toledańskim Alkazarze dawny kochanek księżniczki Miriam: „Śmierci — królowo niebieska — ratuj mnie — śmierci — zwiastunko miłosierdzia — wspomóż mnie — śmierci — lekarko nieuleczalnych — uzdrów mnie — śmierci, tęsknoto żyjących — porwij mnie — śmierci — furto niebieska — wypuść mnie — śmierci — gwiazdo zaranna — zabij mnie” etc. Cytowane Pieśni Miciński wcielił do tekstu powieści Nietota. Księga tajemna Tatr, Warszawa 1910, s. 88–100. [przypis autorski]
254. Jak zacisze różanych krzewów (...) i lipcowe niebo obłękitni — K. Tetmajer, Melancholia, Warszawa 1899, s. 22. [przypis autorski]
255. Twoje włosy wonne (...) o śmierci — K. Tetmajer, Melancholia, Warszawa 1899, s. 27. [przypis autorski]
256. Tymczasem śmierć, wymarzona kochanka, okazuje się dziewicą-trupem (...) — por. J. Krzyżanowski, Paralele, Warszawa 1935, s. 211–227 (Dziewica–trup). Przykładu z Tetmajera Krzyżanowski nie wymienia. [przypis autorski]
257. O śmierci! (...) przysuniesz się ku mnie — K. Tetmajer, Melancholia, Warszawa 1899, s. 29. [przypis autorski]
258. Antoni Lange (...) w swej „rozmowie mistrza ze śmiercią”, jak świetnie nazwał jego poezję Wacław Borowy — W. Borowy, Dziś i wczoraj, Warszawa 1934, s. 199 (Antoni Lange jako poeta). [przypis autorski]
259. Nieraz po ziemi błądzę jak gdyby umarły, I zda się, że oglądam świat z tamtego brzega — A. Lange, Rozmyślania, s. 13. [przypis autorski]
260. Mogiłą wasza miłosna gondola I łódką Charonową, a jam jest Charonem — A. Lange, Rozmyślania, s. 28. [przypis autorski]
261. myśl, że może istotnie śmierć jest zupełną nicością, budziła w nim szczerą rozpacz — A. Lange, Rozmyślania, s. 43, 73–74. [przypis autorski]