Person tragedii Szekspirowskiej.

Tak kwiaty na zwyczajnej łące

Codzienne są, zwyczajne, znane,

A rosną z głębi wstrząsającej,

Z walki żywiołów opętanej.

A potem — trzeba by Szekspirów,

By w wiekopomne zakuć słowa

Łódzkich Otellów, Królów Learów

I was, Ofelie z Tomaszowa!

Inwektywą w czas wojny uderzając w hitlerowców, Tuwim woła: