ale cisza coraz głośniej dzwoni.

(Z bieli gór)

Ciemne marzenie wypowiada się, zgodnie z poetyką całego cyklu, w sposobie krajobrazowym wyłącznie. Lecz tylko głuchy na poezję nie odczyta drugiego dna takich chociażby krajobrazów o zmroku, takich zapowiedzi, co w owym zmroku istotnie nowego czai się u Harasymowicza:

Powoli, powoli szarzeją gniazdka połemkowskich wsi,

już ledwo widać, jak cerkiewki czarne pisklę łebek unosi

i w żółty dziób chwyta poprzecznie dwie wielkie ćmy,

i ile ma głów jeden koń, nie wiadomo, na mostku, wśród osin.

Nad światem księżyc już w dymach mgieł majaczy

jak brama carska, srebrna, okrutna.

Wokół stoją kopki siana skulone