i świecisz torsem przejrzystym oczu jeziorem

a bursztynowymi stopami w mozaikę zenitu bijesz

i szumisz konchami muszlami

w zielonawym złocie konstelacyj nad modrym nocą borem

(W kolorowej nocy)

Bodaj raz wypada zacytować Micińskiego, z jakże niesłusznie zapomnianego — nie zapominał go tylko Witkacy — zbioru W mroku gwiazd:

Newady śnieżne zimne szczyty,

gdzie orły z wrzaskiem krążą głodne,

sosen pachnących malachity,

mórz turkusowych szlaki wodne —