a dołem biała woda
pośród kosodrzewiny.
Wołało i śpiewało,
zielonym wiatrem wiało,
przyleciał biały obłok
i słońce go przebodło,
rozświeciło, rozwiało.
Zieleniło się, kwitło,
wrzało głębią błękitną,
wiosną śnieżnopuszystą,
a dołem biała woda
pośród kosodrzewiny.
Wołało i śpiewało,
zielonym wiatrem wiało,
przyleciał biały obłok
i słońce go przebodło,
rozświeciło, rozwiało.
Zieleniło się, kwitło,
wrzało głębią błękitną,
wiosną śnieżnopuszystą,