na Hutę Bankową, na Reden...
— Zapalać! Gotowe? — Gotowe!
Wygląda, że sytuacja niemożliwa, by się w niej kryło echo tradycji poetyckiej. Tak dalece dopasowana realnie do owej chwili, kiedy górnik ma odpalać sznur wiodący do wgłębionego w ścianę ładunku. Ale zarazem sytuacja-symbol: wybuch rewolucyjny, ostatnia przed wybuchem chwila. Taką zaś sytuację-symbol zna tradycja poetycka i jakże podobnie w materiale słowa ukształtował ją Wyspiański. Oto podchorążowie, pod pomnikiem łazienkowskim Sobieskiego zebrani, słyszą strzał i za chwilę wyruszą do boju.
Podchorąży
To Wysocki już wyszedł z ogrodu,
Wystrzałem sygnał wam dał.
Goszczyński
A pokłońmy się białemu królowi...
Podchorąży
Gotowi?!