Z tamtej strony wody stoi hopiec młody,

kieby mi go dali, pościłabyk środy,

środy byk pościła, piątki byk susyła,

kie mi go nie dadzom, tobyk sie zabiła...

A kiedy on zaśpiewał:

Nie bój sie, Hanicko, zradzenia mojego,

jakby ja cie zradził, mnie by Bóg samego!

to ona mu odpowiadała:

Ani mie, ani mie ten Wojtuś nie minie,

co owiecki pasie na kosodrzewinie!...