od zbuntowanych okrętów chmur —

a wyginane rybitwy

złożone do wiotkiej modlitwy

ciągną niebem błyszczący jak brzeszczot,

omotujący ciasno sznur.

Rzeka się w niebie odbija

czy niebo rzekę wymija

tocząc kuliste chmury na drugi brzeg?

[...........]

Słońce zewsząd zapala się w łusce.