godzina uderza trzecia.

Królewscy śpią gospodarze;

czuwają nad nimi stulecia.

Stulecia nad nimi płyną

przedranną wczesną godziną.

Jeszcze za chóru różycą

mdlejące gwiazdy im świecą.

Drga jeszcze zegar na wieży,

nim trzecim młotem uderzy.

Uderzył. —