w głazy się wrył koturnem.

Krok każdy śladem wyryty.

Czoło rysem pochmurnym

zasępił.

[.......]

Skrzydeł czarnych dwoje rozszerzył,

szat czarnych ramieniem ujął —

postąpił.

Idzie naprzód ku bronie,

gdy mąż mu drogę zastąpił.